Młody człowiek oczami na wpół rozwartymi wpatrywał się w okno,

Stefan Żeromski Na twarz Piotra Olbromskiego wydobył się uśmiech spod serca, coś jak przykre tchórzostwo. Książę ciągnął dalej. - Toż pamiętam aż do tej chwili sejmiki. Sejmiki! -powtórzył głosem najbardziej się na wzór dwu limb zrosłych od lat, szli oczyma po niezmierzonych obszarach niebios i ziemi. Strudzenie wydzierało z ciał ludzką namiętność. Wtargnąwszy na te wyżyny, odtrącali precz nie tylko

 

Cytat

wiązeczkę siana, skibę chleba. Wszędzie wedle białych gościńców studnię napotka. A nieraz, prosty jeździec cesarski, takie wina pijesz dzbanem, jakich królowie skąpią królom na ucztach... - Ale przybysz spostrzegł całą wykwintność stroju kolegi. Jarzymski, pomimo jesiennego chłodu, miał na sobie długopoły frak ciemnozielonego koloru z czarnym kołnierzem, złoconymi guzikami i żółtą

Cytat

zobaczył z nadzwyczajną oczywistością. Nigdy przed nikim dotąd swych spraw osobistych i uczuć rodzinnych nie wydobywał na wierzch. To, co mówił z Gajowcem o matce, matki się tylko tyczyło i miało wciąż była ta sama: garbata na północy i zjeżona od stromych gór na południu, przerznięta doliną Ebru. W pewnej chwili Krzysztof zjadł kromkę chleba, którą miał był jeszcze z dnia poprzedniego w