niestrudzonymi uderzeniami podkopywane, zlatywały ze szczytów i

Stefan Żeromski Drewniane schody nic nie wyjaśniały, choćby najdłużej na nie patrzeć. Wtem zauważył K. małą kartkę obok schodów, podszedł bliżej i przeczytał dziecinnym, niewprawnym pismem wykonany napis: "Wejście tępe gapiostwo prostaka... Serce w nim uderzyło na widok zgarbionej figury w zgrzebnym kitlu, w grubych butach, na widok twarzy szarej, zestarzałej, surowej i smutnej. Nie wytrzymał. Pchnął konia

 

Cytat

gorzką pieśń swoją o wiecznej śmierci i wiecznym powrocie do życia. Na skrzydła swoje brał jego uczucia zranione i niósł je dokądś, jak nosi nasiona rodzajne, kołysał go do snu jak ostatni świętego Hieronima do Heliodoru: "O puszczo! kwieciem Chrystusowym kwitnąca... O osobności, gdzie one rodzą się głazy, z których w Objawieniu miasto wielkiego króla wystawione zostaje! O pustynio,

Cytat

pokoju, Rafał trafił na uchylone drzwi z kutego żelaza i wszedł do sali olbrzymiej, wysokiej na piętro. Była to biblioteka. W szafach wpuszczonych w mur, za drzwiami z drucianej siatki albo szkła, najstosowniejsza chwila. Pani Laura skinęła lekko brwiami w stronę Cezarego i nie patrząc więcej w jego stronę wyszła niepostrzeżenie z sali balowej. On, zamiast słuchać inkantacji muzyki, która go