Codziennie o świcie zaczynało się to spotkanie siepaczy z kamiennymi
Stefan Żeromski Rzucili się w zarośla wiklowe i poczęli wyżej kolan grzęznąć w rozkisłych bagnach nabrzeżnych. Pręty smagały ich po twarzach, pniaki jakieś raniły nogi, ostre kije z kolkami rozdzierały ręce, ale po
Jagielski, Szarski Antoni, Dziurkiewicz, Karłowicz, Ledóchowski, Ulewicz, Ambroży Borakowski, Rostkowski, Wojciech Dobiecki, Stawiarski, Korytowski i inni. Między prostymi żołnierzami wielu było
Cytat
huzara: - Masz jaką chustkę? Hy? Ranny wzruszeniem ramion pokazywał, że nie rozumie. - Nawet gadać żadną gwarą nie umiesz, kapcanie! Gibnij chustkę, to ci łeb zdrutuję, fersztanden? Odgibam ci tę
Ha, skoro tak, to dawaj go żywo. Dziś na noc idę. - Co znowu? - wzdragał się Wyganowski obłudnie. - Chcę i ja być coś wart w twoich oczach. Dobrzem się swego czasu przespał u Panien Jerozolimskich
Cytat
tymi portretami były podpisy nakreślone ręką pana Gajowca oraz, widać, jakieś najbardziej charakterystyczne cytaty. Podpisy głosiły: Marian Bohusz, Stanisław Krzemiński, Edward Abramowski. Nazwiska
pięściami i wodząc po dywanie w zapamiętałej walce. Wtem błysło światło. - Laura! - Stała w progu ze świecą w ręce. Zaprzestali bitwy. Podnieśli się na nogi. Szepnęła do Barwickiego: - Skąd się