- Kto wie?... może i znajdę - powiedział inżynier wstając i
Stefan Żeromski nieustające womity murów. Książę wpatrzył się oślepłymi oczyma w ów szczególny, jedyny na świecie bełkot śmierci miasta. W dymie, pod sklepieniem z płonących kul, zbity kamieniami, ociekający krwią
tonu. - Franuś... milcz z łaski swojej - rzekł pan Opadzki spokojnie, wydymając wargi i patrząc na okno. Po chwili wzniósł brwi, rozłożył ręce i rzekł: - To trudno... to trudno! Kto sieje
Cytat
Drzwi się otwarły i weszła do sali jadalnej panna Karusia we własnej osobie - ale w jakimże dezabilu! Oto - po prostu w koszuli. Gdzieś tu, widać, w sąsiedztwie jadalni sypiała, toteż wprost z łóżka
północy od Starogardu. Siły polskie i pomocnicze francuskie pod dowództwem Menarda wypoczywały na leżach w Gniewie, Pelplinie i Starogardzie. Ostatni posterunek wzmocniły właśnie w ciągu tych dni:
Cytat
twarz... Obadwaj wyglądali przepysznie w swych, jakoby w Wiedniu najbardziej modnych, fraczkach i obcisłych ze sprzążkami ineksprymablach, którym tylko brakowało galonów i kantów, żeby mogły być
z dwoma skrzydłami kajzerhuzarów pod wodzą generała Schaurotha, a wreszcie brygada generała Spetha. Wszystka jazda ostrym' cwałem sunęła ku Wygodzie. Rafał spiął Bratka ostrogami i co koń skoczy