cygaro. Chełpiłem się niegdyś z moich zdolności do matematyki, oczy mi na
Stefan Żeromski Wiedziałem jednak, że oczy te dawniej, wtedy - miały wyraz inny. Dzisiejsza ich nieufność i szydercze wejrzenie przykrość i ból mi sprawiały. - Gdzieś ja ciebie już widziałem, dziadu... Zezem
poranny? Wypaliły się pochodnie nocy tej. Dzień rączy wspina się już po mglistych wzgórzach". Już przeszła czarodziejska noc młodości. Wypaliły się jej pochodnie... Zapytał jednego z przechodniów o
Cytat
jestestwa politycznego i społecznego, budziło w piersi Lulka, w jego sercu radosny śmiech. On szczerze i pilnie czyhał na śmierć tego tworu, który stale nazywał "najreakcyjniejszym skirem
strzały Dziewanowski pchnął szwadron ze swego regimentu pod wodzą porucznika Łojewskiego. Oddział ów szedł ze wszelkimi ostrożnościami, mając o 200 kroków przed sobą kwatermistrza dowodzącego tak
Cytat
przeszywający ból wjadał mu się w serce. Trzy lata tu mieszkała obok niego - dowiaduje się o tym, gdy mu umiera... Wszystko, co go spotykało tego dnia, wydawało mu się jako dalszy ciąg udręczeń
pamięci ziemskiej. Dalej leżały tablice, których litery, podobnie jak wojownik, zstąpiły w kraj nicości. Obok napisów były okrągłe, żelazne antaby do podnoszenia tych drzwi grobowych. Spod nich to