- Jesteśmy z kolei, chcemy rozmówić się z tutejszym panem - mówił do
Stefan Żeromski spotykają, i we wszystkich możliwych krokach podstawiają im nogę. Ale potem niespodziewanie, bez szczególnej przyczyny, dają się jakimś błahym żartem, na który się człowiek waży, ponieważ wszystko i
powiedział ksiądz - zważ także, że był tylko odźwiernym i jako taki spełnił swój obowiązek - Dlaczego sądzisz, że spełnił swój obowiązek? - spytał K. - Nie spełnił go. Jego obowiązkiem było może
Cytat
która wisiała na pasku ściskającym kamizelkę, długi, cienki, z obu stron wyostrzony nóż rzeźnicki, podniósł go i badał ostrze w świetle księżyca. Znowu zaczęły się odrażające ceremonie, jeden
powiedzenia? - rzekł K., którego drażniło, że oczy panny Montag ustawicznie były skierowane na jego usta. Przywłaszczała sobie w ten sposób z góry władzę nad tym, co dopiero miał powiedzieć. - Panna
Cytat
nad ziemią, Z trudem niemałym odryglował zamek i odciągnął drzwi zasunięte, skrzypiące zjadliwie na mrozie. Wezwał obydwu niecierpliwym rozkazem: - Pchajcie się na sam spód. Pod tułupy! Leżcie cicho
z pęt zamyślenia. Wziął przed się bukiet róż, rozdzielał troskliwie gałązki sczepione liśćmi i kolcami. Rzucił na kolana śpiącej pierwszy kwiat tak wyśmienicie, że korona upadła między dłonie