świerszcza i tępy szczęk wahadła sprawiają panu Dominikowi niejaką,
Stefan Żeromski odpowiedział Block. - Wobec tego nie słuchaj też nikogo innego - rzekł adwokat. Block uznał to w zupełności, zmierzył K. złym spojrzeniem i gwałtownie potrząsnął w jego kierunku głową. Gdyby
Proboszcz skrzywił się zarazem boleśnie i chytrze; kiwając głową niby potwierdzał, a niby zaprzeczał. Po wyrazie twarzy Krzysztof poznał, że został zrozumiany. Zażądał wtedy, dobitnie wymawiając
Cytat
niedostępne oskarżonemu i jego obronie, nie wiadomo zatem na ogół, a przynajmniej nie wiadomo dokładnie, jaki kierunek nadać pierwszemu wnioskowi, właściwie przeto może on tylko przypadkiem zawierać
szkodzi, człowiekowi natomiast stokrotnie. - Tu natkniesz się na pogląd przeciwny - powiedział ksiądz - niektórzy bowiem twierdzą, że opowieść nikogo nie uprawnia do sądzenia odźwiernego.
Cytat
można było ani na chwilę zaniechać, wszystko trzeba było zorganizować, wszystkiego dopilnować, niechby sąd natknął się raz na oskarżonego, który umiał dochodzić swojego prawa. Choć K. czuł
mój mąż, który właśnie owej niedzieli miał urlop; przenieśliśmy meble, urządziliśmy znowu nasz pokój, później przyszli jeszcze sąsiedzi, rozmawialiśmy przy świecy, słowem, zapomnieliśmy o sędzim