tropi coraz nikczemniejsze myśli synowskie, zupełnie tak, jak ogar
Stefan Żeromski stojącym pośród ogrodów, niedaleko od ruin kościoła Świętego Piotra. Cedro był szczupły, mizerny i nie bardzo silny. Uczył się doskonale, aczkolwiek nie zawsze z równą wytrwałością. Uwielbiał Rafała
Rafał w rozpaczy zwalił je wiosłem, ale tylko zadźwiękło jak dzwon śmierci. Ciekli jeszcze w milczeniu i zgrozie, coraz szybciej, coraz szybciej... Wiry wlekły ich w środek rzeki... Wtem ujrzeli
Cytat
przyjeździe do Nawłoci i do mieszkania wujostwa, gdzie fortepianu nie było, nieszczęsna "oślica" chodziła jak błędna owca. Po pewnym czasie ciotka Turzycka zastawała Wandzię siedzącą przy stole i
krótkimi rozkazami wskazywał kierunek jazdy. Oficerek spity jak bela gadał wciąż do plenipotenta: - Bin doch ganz knall... Sacra! Wer bist du eigentlich? - Ależ tak... jawohl... panie lejtenancie! -
Cytat
starodrzewne świerki, poobwieszane siwymi mchami. Tu i owdzie straszliwe górskie wichry wysiepały z gleby wielkie drzewo, zwaliły je szczytem na dół i oddarły kolosalny wykrot, sterczący zeschłymi
reglach czerwienieją, czy też już kurniawy jesienne były, czy nie. Pytał się i odpowiadał sobie, że pewno kierdele zeszły w dół, a bace idą przy koniach, perciami. Hale puste, ino się ta niedźwiedź