przystali, bo nigdzie więcej nie zarobią, a tu mają zarobek pewny.
Stefan Żeromski nieraz dniami i nocami, na lada podrzędnej stacyjce. Z niewiadomej przyczyny zatrzymywał się i nie wiedzieć kiedy, z nagła ruszał z miejsca nie bacząc wcale na to, czy tam który z pasażerów nie
teatrze, i to dans une loge grillée. W ciągu tych dni czołga się od mapy do mapy z kompasem, cyrklem i ołówkiem w ręku. Tam, w tym zacisznym pokoju, czai się, waha, zsiada i w cios z wolna zmienia
Cytat
mimo choroby przyjmuje cię jeszcze o jedenastej godzinie w nocy. Uważasz to, co przyjaciele dla ciebie robią, za coś, co się samo przez się rozumie. Zresztą twoi przyjaciele, przynajmniej ja, robimy
przedtem powiedział, można było po pierwszych paru słowach wywnioskować z pańskiego zachowania, zresztą nie było to nic dla pana szczególnie korzystnego. K. wpatrzył się w nadzorcę. Dostawał
Cytat
się, stąpa na palcach, i z za pni wygląda. Pan Opadzki lazł między drzewkami, coś do siebie wciąż szeptał, jakby z drugą osobą prowadził ożywioną rozmowę: - I to już wszystko minęło - patrzajcież
pana Gajowca "wielkimi polskimi charakterami". - Ktoś - mówił - roznieca wielką duszę w chłopcu z prowincji, w zabiedzonym studencie medycyny, co to nie dojada i nie dosypia, a mieszka jak pies na