wydawałem lekcję korepetytorowi - pamięta go Tatko? Kudłatemu
Stefan Żeromski Zawsze był skłonny wszystko lekko traktować, wierzyć temu, co najgorsze, dopiero kiedy ono nań spadło, nie zabezpieczać się na przyszłość, choćby zewsząd groziły niebezpieczeństwa - w tym jednak
dzierżawę tę oto wioszczynę i tak siedzę. Ziemi tu mało, więc karczujemy jałowce. Smutek mię zagryza... A z domu... żeby też słowo! Rafał, pobudzony przez szczególne uczucie, zaczął mówić o domu,
Cytat
go tutaj ten wierny, kochany towarzysz z ojczystej ziemi, przeprowadził przez tyle krain na jawie i przez taki ogrom widzeń, miał zanieść go do miejsca sławy... Teraz śmiał się z tego wszystkiego
filuternym spojrzeniem, nim odpowiedziała na ich ukłony. Wreszcie posunęła się uprzejmie ku Krzysztofowi oddając mu ukłon za ukłon. Rzekła: - Rada jestem, że mogę powitać Waszeć Mościpanów... Rafała
Cytat
życzliwie, znali go już bowiem dobrze, wiedzieli, co zacz jest na koniu, w ręce, w polu i pod dachem. Niejednemu z prostszej sfery pochlebiało nawet koleżeństwo z tym austriackim "hrabią". Ujrzał
drogą idący kikut-śtukut, och, bardzo... - A skądże idziesz, człowieku, żeś się tak utrudził? - Z daleca ja, kulhawiec, idę, bracia rodacy, z bardzo dalekiej strony. Wszyscy trzej zamilkli i,